poniedziałek, 1 września 2014

Rozdział 5


Proszę Was, żebyście przeczytali notkę pod rozdziałem! x
Pamiętajcie, że wspomnienie jest pisane pochyłą czcionką. Miłego czytania.
______________________________________________________


*wspomnienie*

Wracałam do domu po moim co tygodniowym spotkaniu w klubie książek. Rozmawialiśmy o „Śmiertelne instrumenty:Miasto Kości” , porównywaliśmy do siebie film i książkę.Było dużo różnic,ale sposób całowania w ogrodzie dokładnie tak, chyba nawet lepiej niż w książce. Nadal czuję gęsią skórkę od tego.
Wjechałam na podjazd i zobaczyłam, że stoi auto nowego męża mojej mamy. Sprawiło to, że zrobiłam się trochę niespokojna. Zawsze miałam złe przeczucie kiedy on był w pobliżu. Po wyjściu z auta i zamknięciu go udałam się do domu. Zamykając za sobą drzwi usłyszałam włączony telewizor, jakiś mecz wrestlingu czy coś takiego. Richard siedzi na kanapie i to ogląda, a moja mama na fotelu tuż obok niego.
- Gdzie do cholery byłaś?! – zapytał ze zmazą w głosie.
- W bibliotece –odpowiedziałam najnormalniej jak tylko mogłam.
- Potrzebujesz przyjaciół, nie książek. Jesteś uziemiona od czytania!
Serio, było to potrzebne?
- Um, okej...
- Nie nastawiaj mi się suko.
Spojrzałam na niego kompletnie oszołomiona, jak on mógł mnie tak nazwać. Spojrzałam na moją mamę z nadzieją że mnie obroni, ale oczywiście tego nie zrobiła. Jest po jego stronie.
Starałam się odejść, ale poczułam uścisk na moim nadgarstku. Odwróciłam się, żeby spojrzeć na Richarda (chociaż powinnam go nazwać Dick, żeby było krócej) w dobrym momencie, żeby odsunąć się z trasy jego ręki.
ON MNIE PRAWIE UDERZYŁ.
Spojrzałam się na moją mamę, dając jej błagalne spojrzenie, ale zawsze ona odwracała swój wzrok na telewizor, zostawiając mnie żebym sama się obroniła.
- Nie patrz się na swoją matkę tak jakby miała Ci pomóc- powiedział, widząc moje plany. Przyłożył swoją rękę do mojej twarzy i to ukuło bardziej niż cokolwiek co czułam w moim życiu. Łzy napłynęły mi do oczu i pozwoliłam im wypłynąć. Spojrzałam na moją mamę i powiedziałam „Zapamiętam to sobie” pobiegłam do swojego pokoju i zakluczyłam za sobą drzwi.


Jaiden Price, czy mogłabyś przestać marzyć i skupić się na lekcji? Dziękuje – powiedział młody nauczyciel od biologi,odciągając mnie od moich strasznych wspomnień. Rozejrzałam się wokoło i wszyscy się na mnie gapili. Ludzie robili to cały czas wraz z szeptaniem na mój temat. Przynajmniej miałam na sobie bardziej urocze nowe ciuchy.
- Możecie patrzeć się na nauczyciela, nie na mnie? Dzięki – powiedziałam, próbując odciągnąć od siebie uwagę.Niektóre z dziewczyn za mną zaczęły chichotać więc się obróciłam i zapytałam – Macie coś do powiedzenia?
Przestały od razu. Nie wiedziałam,że byłam aż tak zastraszająca. Zaśmiałam się złowieszczo ze satysfakcji aż do momentu kiedy mi przerwał nauczyciel.
- Jeżeli powiesz jeszcze jeden chamski komentarz, poproszę Cię żebyś opuściła salę.
Ponownie się zaśmiałam. Wstałam i zaczęłam iść w stronę wyjścia. Pan Bio zatrzymał mnie mówiąc:
- Gdzie ty idziesz?
- Powiedziałeś, że jeżeli powiem jeszcze jeden chamski komentarz to mam wyjść. Jeśli nie chcesz żebym uderzyła te suki, to właśnie to robię i wychodzę.
Nie spodziewał się takiej odpowiedzi ode mnie. Jak już wyszłam z klasy, podeszłam do szafek i zaczęłam w nie uderzać, wyobrażając sobie że jest to twarz Richarda. Przeklinałam głośno,jak poczułam ból w moich kostkach. Zjechałam po szafce co spowodowało, że usiadłam.
- Woah, wszystko okej?

Usłyszałam głos obok mnie. Spojrzałam do góry i ujrzałam chłopaka w czarnych włosach z niebieskim pasemkiem. Wyglądał na naprawdę zaniepokojonego i usiadł obok mnie.
- Tak,wszystko w porządku – skłamałam. Spojrzał się na mnie ze wzrokiem „Wiem że kłamiesz”
- Naprawdę.
- Nadal Ci nie wierzę – odpowiedział, nie kupując moich kłamstw – Możesz mi powiedzieć.
Więc, to zrobiłam.

~*~


Kiedy mówiłam mu o mojej mamie, jej mężu, przeprowadzce do Australii,
pierwszym dniu w szkole, moich urodzinach, drugim dniu, Luke’u, imprezie i o tym co dzisiaj było, on miał rękę wokół mnie żebym poczuła się lepiej.
- Będzie w porządku. A co do Luke’a , on pewnie nie wie co Ci zrobił. Wiesz, że jesteśmy razem w zespole?
- Naprawdę? To fajnie.
- Tak, Luke nie lubi jak ludzie o tym wiedzą. Ode mnie i innych chłopaków „nie jesteśmy” w gronie jakim on jest.
Tak, to wydawało się o tym jaki Luke jest.
- Kto jest jeszcze w zespole? – zapytałam mega zaciekawiona.
- Luke i Calum to główni wokaliści, Ashton to perkusista, a ja jestem głównym gitarzystą
Woah, poznałam już wszystkich. Usłyszałam kroki dochodzące z drugiej strony i zobaczyłam (oczywiście) Luke’a, który szedł w naszą stronę. Kiedy doszedł do nas, spojrzał na dół i wyglądał na zdegustowanego.
- Wow, serio jesteś dziwką – to była pierwsza rzecz jaką powiedział, która musiała coś wyzwolić. Jak odszedł pierwsze co zrobiłam to wybuchłam łzami. Michael się podniósł i poszedł za nim.
- Luke,zabieraj swoją dupę z powrotem i masz ją do cholery przeprosić.
Zatrzymał się, odwrócił i szedł w stronę Michael’a.
- Czemu do cholery to ja mam ją przepraszać? To ona powinna przeprosić mnie.

Że co? Byłam bardziej zakłopotana niż kiedykolwiek.
- Koleś, ona Ci nic nie zrobiła. Żebyś wiedział połowę rzeczy przez które przeszła... Powinieneś czuć się okropnie – Michael powiedział
- Przepraszam? Skąd ty możesz czy ona mi coś zrobiła czy nie? Nie było Cię na imprezie.
- Więc, przespała się z Calumem. Czemu powinieneś być o to zły? – zapytał z poirytowaniem.
- To nie wszystko. Zapytaj jej co się stało przed tym.
Tak, gdybym tylko wiedziała.
- Nic nie pamiętam z tej nocy Luke – powiedziałam, próbując zachować spokój w głosie – Co się jeszcze stało?
- Nic, muszę już iść – odpowiedział ze smutkiem i bólem na twarzy po czym odszedł.
- Stało się zdecydowanie więcej rzeczy niż ty pamiętasz ... – powiedział zakłopotany Michael.

Zdecydowanie

_____________

Niespodzianka!! Postanowiłam, że rozdział dodam dzisiaj a nie w środę.
Opiekuńczy Michael wkracza do opowiadania :D

Za co Jaiden miała przeprosić Luke'a?
Co się wydarzyło oprócz tego, że przespała się z Calumem?
Zachęcam Was do komentowania i polecania tłumaczenia innym. Oraz możecie na Twitterze dodawać swoje przemyślenia etc. pod #BMBTYpl

A teraz najważniejsze!
Jak wiecie, zaczął się rok szkolny :/
Jestem w 3 klasie, więc będę się musiała skupić na nauce. Ale wiadomo, że będę dodawała rozdziały, ale raz na tydzień. Może coś się zmieni i pojawią się częściej czasami.
I pytanie do Was, w jaki dzień najbardziej chcecie?

Ja się do Was dostosuje xx

Kocham Was!
I dziękuje za komentarze i prawie 2k wyświetleń !!

13 komentarzy:

  1. Jezu, Luke to dupek. Ciekawe co ona mu takiego zrobiła...
    Chciałabym, żebyś dodawała rozdziały w poniedziałki (wiesz, tak na poprawę nastroju) x

    OdpowiedzUsuń
  2. Luke co ty robisz? ugh
    Chciałabym, żebyś dodawała rozdziały w poniedziałki lub wtorki. xx

    OdpowiedzUsuń
  3. Ja jestem za tym, żeby rozdziały były we wtorki. :)
    A co do rozdziału... Coraz dziwniej. Znaczy dla mnie dziwnie to dobrze. I jest Mikey, yaaaay.
    No i ogólnie Luke może trochę dupek, ale jakoś się nie gniewam.
    Czekam na następny rozdział. xx
    @Troloola

    OdpowiedzUsuń
  4. Wow jaiden cos ty zrobila?!??!? ;) a co do dodawania rozdzialu to mysle ze to ty powinnas nam powiedziec kiedy by ci pasowalo :*

    OdpowiedzUsuń
  5. Ciekawi mnie co zrobiła Jaiden lel/ @justinsxworld

    OdpowiedzUsuń
  6. Jestem ciekawa co ta Jaiden zrobiła lel/@justinsxworld

    OdpowiedzUsuń
  7. świetne. czekam na kolejny. :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Wow swietne przed chwila przeczytalam wszystko i wow

    OdpowiedzUsuń
  9. Jestem ciekawa co Jaiden zrobiła świetny i czekam na kolejny x ☺

    OdpowiedzUsuń
  10. Co się rozkręca, yaay
    czekam na kolejny :D
    @FolllowMeJB

    OdpowiedzUsuń
  11. Świetn rozdział, a dodawać możesz w piątki :)

    OdpowiedzUsuń